Leśną ścieżką ukwieconą, pośród sosen i paproci,
Idzie dziewczę wyzwolone, niesie kosz łakoci.
Ma już osiemnaście wiosen, a wołają nań Kapturek,
Idzie prosto poprzez lasy pełne dołów, górek.
Włosy długie o blond barwie, nogi do samego nieba,
Ażurowe ma pończoszki, cyc jak bochen chleba.
Duży dekolt na kubraczku i spódniczka przed kolanko,
Ach niejeden silny młodzian wziąłby ją na sianko.
Idzie niosąc koszyk ciężki, bo babunia niedomaga,
Drogę zaszedł wilk przystojny, żadna więc łamaga.
Czarne włosy ma na głowie, na ramionach kurtka skóra,
Nowe dżinsy, wielkie glany, , w kieszeni komóra.
A motylki w brzuchu dziewki zatańczyły taniec pogo
Przeszedł ciało dreszcz lubieżny, zrobiło się błogo.
I nie muszę mówić wcale co się działo przez czas krótki,
Ale by tu wypadało wszak opisać skutki.
Gdy dziewczyna , już po wszystkim, majtki białe nakładała,
Od niechcenia i z uśmiechem wilka zapytała,
Wilku miły, przystojniaku, mój mocarzu silny, młody
Czy masz aby zaświadczenie, że ty jesteś zdrowy?
Oczywiście – odrzekł basior. Badać się jest bardzo dobrze!
Na to dziewka: „Zaświadczenie możesz teraz podrzeć.”
Z tego morał wprost wynika, gdy seks przyjdzie wam do głowy,
Musi z wami być kapturek, ale lateksowy.
Czerwony Kapturek dla dorosłych i z morałem
Comments
3 responses to “Czerwony Kapturek dla dorosłych i z morałem”
-
Fajny wierszyk.
-
To chyba raczej wilkołak
Leave a Reply to Kotek Cancel reply