Niechaj będzie pochwalone to globalne ocieplenie,
Wiwat węgla te spalone wielkie hałdy wydobyte,
Niech CO2 oraz metan będą z nami sprzymierzeniem,
Niechaj wszystkie oceany będą ciepłe, byle szybciej.
Na cóż nam pokrywa z lodu na biegunach bez pożytku,
Niech pingwiny, białe misie, oraz foki wyzdychają,
Te wyciągi, narty, sanki… nie potrzeba nam tych zbytków,
Obraz białych zim niech ludzie we wspomnieniach tylko mają.
Ach jak chciałbym by w Krakowie zaszumiały wkrótce palmy,
Albo Mielno i Kołobrzeg zamieniły się w Seszele,
Aby każdy dzień w miesiącu był przyjemny i upalny,
Rześki, piękny tydzień cały, w poniedziałek i niedzielę.
Aby zamiast grzańca w górach serwowano zimny chłodnik,
By niewiasty, zamiast w płaszczach mogły cały rok w bikini,
Aby nigdy oblodzony nie był w kraju żaden chodnik,
Jeśli lód to tylko w drinkach, whisky, ponczu lub martini.
Czy nie można tej Marzanny raz na zawsze unicestwić?
A nie topić co rok w marcu nieskuteczne czyniąc gusła,
Czy koniecznie muszą dzieci co rok tu bałwana lepić,
Odmrażając sobie uszy, stopy, dłonie, nosy, usta?
Białe święta – śmiech na Sali! Śnieg już dawno magię stracił
Popróbujcie z białą laską się przedzierać przez chodniki,
Które równo białym gównem Dziadek Mróz tak ubogacił,
Że z frustracji muszę pisać o tym kijowe wierszyki.
Impresje klimatyczne czyli diss na zimę
Comments
2 responses to “Impresje klimatyczne czyli diss na zimę”
-
Dobre i dobrze szło, ale coś szybko uciął się temat. Ale można by to super pociągnąć.
-
Dobre. Coś podobnego słyszałem w audycji Szczypta studia 202, ale o jesieni.
Leave a Reply to vk Cancel reply