Ach rodzinka… któż zaprzeczy lub się zgodzić nie potrafi,
Że najlepiej w gruncie rzeczy dobra jest na fotografii.
Senior rodu słyszy lament, od rodziny dobre rady,
By napisał już testament i przepisał wszystkim spadek.
Dziadek wzbraniał się, że po co, że nie czas, że jeszcze młody,
A rodzinka dniem i nocą wciąż nie mogła dojść do zgody.
Dziadku, napisz, bo przypadki często chodzą niewiadome,
Nie jest to przypadek rzadki, że się życie kończy zgonem.
I tak truli, namawiali, argumenty różne mieli,
Dziadek zaś na złości fali mówi: „Macie coście chcieli”.
Siadł przy biurku, chwycił pióro i zapisał kartę czystą.
W końcu „koniec” rzekł ponuro, złożył podpis, ot i wszystko.
Robić błędy – nie przystoi, dziadek skrupulatna dusza,
By potwierdzić swój akt woli, udał się do notariusza,
„Panie rejent, pan pozwoli, zajrzyj pan do tego pisma,
I mi powiedz z łaski swojej czy tu prawnie sprawa czysta?,
Rejent spojrzał na testament uśmiechając się pod nosem,
„Wszystko dobrze napisane” – odrzekł uroczystym głosem.
Są dwie rzeczy niepoprawne, ale błędy to niewielkie,
„Nikomu” się pisze razem, a „ni chuja” zaś z odstępem.


Comments

4 responses to “Testament”

  1. No tak I dalej się będzie później rodzinka kłucić.

  2. Wersja audio z chichraczkowego kanału 😀 https://www.youtube.com/watch?v=pZJLNGviRMU

  3. I git, i tak trzeba.

  4. No ładnie ładnie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *